Jak uniknąć strat pocztowych


Wielu ogrodników przesyła materiał siewny pocztą. I nie zawsze dociera
do odbiorcy w dobrym stanie. Mając duże doświadczenie w wysyłaniu sadzonek i pozytywnych recenzji, chcę się podzielić tym, jak to robię.

Na wiosnę nie wysyłam drzewek. Ponieważ wiosna kończy się naturalnym biologicznym odpoczynkiem roślin, mogą "obudzić się" na drodze w paczce, rozpuścić liście, a podczas sadzenia istnieje duże prawdopodobieństwo, że umrą, ponieważ zasoby żywności są zużyte. Nie można wysłać wiosną z północnych regionów na południe: mamy początek wiosny, a na południu mamy już kwitnące ogrody - daty sadzenia minęły. Dlatego sadzonki są wysyłane dopiero jesienią. Jesienią rośliny rozpoczynają naturalny odpoczynek, a w paczce lub paczce cicho "śpią".
Rozpoczynam dystrybucję sadzonek od 1-5 września, w zależności od warunków pogodowych jesieni. Nawet w zimie, zgodnie z zapisem w dzienniku rejestracyjnym, sprawdzam listę klientów i ustalam, do której godziny wysłać. Oznaczam zimne krawędzie (Jakucja, region Chita, Terytorium Krasnojarskie, Murmańsk i inne) na czerwono - są one głównymi priorytetami, na niebiesko - klienci ze środkowego pasma i na zielono - cieplejsze krawędzie. Również w zimowe wieczory wykonuję kartonowe pudła na paczki, długość pudełka to standard - 65 cm, a szerokość jest inna - od 8 do 15 cm Kto zamawia niewielką ilość sadzonek (3-5 sztuk), pakuję je w małe pudełka, kto więcej - w duże, ale żeby rośliny nie były zatłoczone i wygodne. Również w zimowe wieczory przygotowuję materiał na etykiety. Są to paski z grubej folii polietylenowej o rozmiarze 2x25 cm .Po upakowaniu sadzonek na etykietach czarnym markerem na bazie alkoholu (nie zamazywanej przez wilgoć), piszę nazwę odmiany i dołączam ją do sadzonki. Z góry przygotowuję również inne niezbędne materiały: papier pakowy, taśmę samoprzylepną, markery, sznurek, folię do pakowania korzeni, formularze pocztowe - wszystko powinno być gotowe do wyjazdu.
Zwykle wielu wysyłających ogrodników ma korzenie w mchu. Jest to oczywiście najlepszy materiał do pakowania, jest sterylny i dobrze zatrzymuje wilgoć. Niestety, w naszym regionie mech nie rośnie i używam trocin do pakowania korzeni. Trociny muszą być świeże, bez śladów pleśni.
Wysyłanie tylko standardowych sadzonek. Odkopuję rośliny tylko przed pakowaniem. Podczas kopania bardzo ważne jest, aby system korzeniowy był jak najbardziej kompletny.
Pakuję to w ten sposób. Biorę listę roślin klienta, według liczby drzewek, które oceniam, jaki rozmiar jest potrzebny, z tyłu piszę numer rejestracyjny klienta. Podczas gdy pudełko jest wyściełane i zgrabnie łamane wzdłuż linii zagięcia arkusza tektury. Położyłem na nim przygotowany wcześniej film, rozproszyłem mokre opiłki na filmie i wykopałem sadzonki na liście. Jeśli podczas pakowania sadzonek pogoda jest słoneczna, kładę obok niej mokry wór i po ułożeniu każdej sadzonki pokrywam ją, inaczej słońce bardzo szybko wysuszy korzenie. Aby nie mylić odmian, wykopywam i przynoszę sadzonki jednej odmiany na raz, zanurzając korzenie w wodzie lub w płynnej glinianej gadzie, naklejając etykietę, kładąc na trociny, posypując ją trocinami i po kolei kładąc wszystkie sadzonki. Kiedy całe zamówienie jest zbierane w ten sposób, wciąż napełnia się trociny na górze. W zależności od liczby sadzonek do zapakowania korzeni używam od 300 g do 1 kg trocin. Na koniec przeprowadzam sprawdzanie uzgadniania z listą i zawijam korzenie filmem, zabierając niektóre pnie. Owinięte korzenie są ściśle związane sznurkiem. Jeśli pakiet się obróci, musisz związać pędy. Następnie położyłem spakowane sadzonki na pudełku, wycinam porzeczki i sadzonki malin równomiernie wzdłuż całej długości pudełka (powinny one być cięte przed sadzeniem) i staram się zginać sadzonki agrestu, wiśni i japońskiej pigwy ostrożnie. Wzdłuż linii składania zbieraję pudełko, aw kilku miejscach ocieram go szkocką, okazuje się długa i wygodna paczka dla sadzonek. Wydaje ci się to dziwne, ale podczas pracy mówię o sadzonkach, dokąd się udają, i każą im dobrze rosnąć w nowym miejscu i proszę przyszłych właścicieli.
Wieczorem pakuję przygotowane pudełka z pocztowym papierem, piszę adresy, napinam je sznurkiem, wypełniam formularze pocztowe, a rano zabieram je na pocztę, aby "opuściły" poranną pocztę.
Pragnę zauważyć, że umiejętność i dokładność wysyłania jest ważna, ale najważniejsze jest szacunek klienta i świadomość, że gdzieś daleko od tych sadzonek wyrośnie ogród, który zadowoli właścicieli i zdobi naszą ziemię.
Chciałbym wyrazić życzenia i klientów. Bardzo trudno jest pracować z niejasnym i niecałkowicie napisanym adresem. Niektórzy zapominają umieścić kopertę z ich adresem lub nie podają pełnego imienia, imienia i nazwiska, a teraz, zgodnie z nowymi zasadami ze skróconą inicjałami, poczta nie przyjmuje poczty.