Pozwól im naładować słońce


Dojrzałe owoce usunięte z rośliny trzymane są przez tydzień w ciepłym pomieszczeniu, ale ważne jest, aby nie dopuścić do ich dojrzewania, ponieważ nasiona takich owoców mają zmniejszoną jakość siewu. Przygotowałem moje jądra, odciąłem jedną czwartą góry (część przeciwną do łodygi) owoców. Nie biorę nasion z tej dolnej części, ponieważ mogą one być niekompletne, mniejsze i bardziej podatne na choroby. Z pozostałej części owoców wyciskam sok i nasiona do szklanego słoja. Fermentacji nie należy przeprowadzać w nie ocynkowanych pojemnikach z żelazem, stosując zardzewiałe ekrany, ponieważ nasiona ciemnieją, a ich jakość pogarsza się. Jednakże dowolny pojemnik, który nie utlenia się, nadaje się do tego celu. Możesz użyć plastiku, ceramiki, emalii. Ale proces fermentacji jest wyraźnie widoczny w szklanych słoikach. Pozostaw mieszaninę na 2-3 dni (nie więcej!) W cieniu na trawienie. Uważa się, że przyczynia się to do niszczenia mikroflory z powierzchni nasion, jak również do łatwego oddzielenia powłoki nasion od nasion. Staram się nie spóźnić z praniem, w przeciwnym razie może dojść do kiełkowania nasion w swoim własnym soku, a staną się nieodpowiednie. Nasiona mogą kiełkować, jeśli woda zostanie dodana do płynu z owoców, co jest absolutnie niemożliwe. Jeśli chcesz usunąć nasiona z jednego owocu i okazuje się, że nie ma wystarczająco dużo własnego soku, możesz umieścić nasiona w gazie, zawiązać sznurki i upuścić je do fermentacji w miąższu innej odmiany.
Gdy sok w słoiku rozjaśni się i miąższ z nasionami wzejdzie, zamykam słoik z pokrywką i energicznie nią potrząsam. Nasiona osiadają na dnie, a miąższ pływa. Następnie dodaj wodę, wstrząśnij ponownie. Ale potem nasiona spadły na dno słoika, osuszają miazgę, wlewają wodę. Powtarzam więc kilka razy, aż w słoju pozostaną czyste złote nasiona. Dzięki tej metodzie izolowania nasion nie są one uszkadzane mechanicznie.
Umyte nasiona układa się na czystym białym papierze, pisząc na nim nazwę odmiany. Wysuszam nasiona, najpierw unikając bezpośredniego gorącego światła słonecznego, aby proces suszenia następował stopniowo. Przez jeden lub dwa dni nasiona leżą na parapecie okna zachodniego lub północnego. Na południowym oknie rozgrzewam się - "ładuję" się słońcem - już wyschły nasiona. Nawiasem mówiąc, pomidorowe "ziarna" sklejonych w trakcie suszenia są lekko pocierane palcami, aby uzyskać płynność. Ogrzewanie słoneczne jest jedną z najprostszych metod dezynfekcji nasion, ale można je napromieniować lampą ultrafioletową.
Pakuję nasiona gotowe do przechowywania w zapakowanych papierowych torebkach.