Zawsze być przy żniwach


Zbliża się nowy sezon sadzenia. Teraz warto spojrzeć wstecz, przeanalizować swoje sukcesy i niedociągnięcia.

Wielu hodowców ziemniaków w minionym sezonie nie doceniło znaczenia właściwego przechowywania bulw, nie monitorowało temperatury podczas ich kiełkowania. W rezultacie najpotężniejsze, bardzo wydajne sadzonki zrywały się przed sadzeniem lub podczas sadzenia. A to niedobór ponad jednej czwartej plonów.
Niektórzy uważali, że pogrubienie sadzenia poprzez zmniejszenie szerokości między rzędami do 40-50 cm zwiększyłoby plonowanie. Nic podobnego nie miało miejsca, zbiory spadły o 30-40 procent ze względu na pogorszenie warunków wzrostu i rozwoju roślin. Bulwy były małe, większość z nich zmieniła kolor na zielony. Wiele bulw zostało uformowanych z różnym stopniem deformacji. Stało się tak, ponieważ niemożliwe było przeprowadzenie optymalnego poluzowania i hilling ziemniaków.
Wielu popełnia błędy w stosowaniu materii organicznej, czyni ją świeżą, wiosną pod orką i w studniach. Co daje ten odbiór? Z wyjątkiem szkód - nic. Świeży nawóz zawiera dużo wody, więc marnuje się dużo energii. W rezultacie na miejscu dostaje się nadmiar płynu, a rzeczywista masa organiczna w takim oborniku jest obecna w niewielkiej ilości. Efekt takiego nawozu nie będzie miał zauważalnego pozytywnego wpływu na wzrost i rozwój roślin, ponieważ jego mineralizacja zaczyna się dopiero w momencie zbioru.
Chwasty złowione w glebie z obornikiem nie zawsze są całkowicie zniszczone podczas zabiegów międzyrzędowych. Szczególnie aktywne chwasty zaczynają się pojawiać, gdy wierzchołki ziemniaków rozpadają się. W tej chwili walka z nimi jest trudna. Tworząc znaczącą masę wegetatywną, chwasty zasłaniają ziemniak, co prowadzi do znacznego zmniejszenia fotosyntezy, tworzenia się materii organicznej w bulwach. Bulwy stają się mniej smaczne. Dlatego zdecydowanie zalecamy hodowcom ziemniaków przenoszenie obornika i nieużywanie świeżych ziemniaków.
Plantatorzy ziemniaków odnieśli największe szkody z powodu dwóch chorób roślin - makrosporozy i zarazy. Z początku na roślinach pojawiały się oznaki makroporozy, okrągłe ciemnobrązowe lub kanciaste plamy rozwijające się nawet przy suchej pogodzie. Niszczycielska praca zapoczątkowana przez makrosporozę zakończyła późną zarazę, która rozwinęła się wraz ze wzrostem wilgotności otaczającego powietrza. Wiele lądowań (w których przeprowadzono zapobiegawcze natryskiwanie i niszczące zabiegi) już straciło czubki w lipcu. W rezultacie brak zbiorów wynosił 40-50 procent. Bulwy z roślin "łysego" straciły wskaźniki jakości (duża ilość składników odżywczych - skrobia, białko, witamina C, ich rynkowość była minimalna). Stały się mniej smaczne.
Hodowcy ziemniaków, którzy w zeszłym roku nie brali kwiatów (wielu z nich nawet nie wie o tej technice) stracili 15-25 procent plonów. W obfitym kwitnieniu ziemniaków bulwy były słabo związane, ponieważ składniki odżywcze marnowały się na kwitnienie. Terminowe usuwanie szczoteczek kwiatowych przyczynia się do odpływu plastycznych substancji w bulwach, skrobi, białku, witaminę C gromadzącą się w nich w dużych ilościach.
Ale zerwanie łodyg jest daleko idącym zaleceniem, traumatyzacja rosnących ciał nigdy nie daje dobrego wyniku.
Wielu producentów ziemniaków nie zajmuje się produkcją nasion, pozostawiają bulwy na nasiona po zbiorze ziemniaków do celów spożywczych. Duża liczba małych bulw dostaje się do materiału siewnego i roślin o niskiej produktywności. Taka corocznie powtarzana selekcja ostatecznie prowadzi do znacznego zmniejszenia wydajności.
Wielu hodowców ziemniaków osiąga wzrost wydajności rzędu 200-400 kg na sto, sadząc obiecujące odmiany ziemniaków odpornych na choroby. Są to wczesne odmiany Szczęścia, Nevsky, Zhukovsky Early, Jubileusz Żukowa, w połowie sezonu Blue, Lugovskoy, Malinovka.
Z reguły różne odmiany ziemniaków "zachowują się" inaczej w trakcie sezonu wegetacyjnego. Jedna odmiana wykorzystuje wilgoć i baterie w pierwszym okresie wzrostu i rozwoju, a druga w późniejszym terminie. W obecności kilku odmian panujące warunki pogodowe są w pełni wykorzystywane, ponadto doświadczeni rolnicy mogą je poprawić, jeśli to konieczne.
Oto główne błędy, w wyniku których, zamiast 1200-1300 kg na sto, inni hodowcy ziemniaków "osiągają" w najlepszym razie plon 150-250 kg.