Pomożemy naszym mniejszym braciom



W "Dachnitsa" nr 15 w odpowiednim czasie na przydatnych zwierzętach pojawił się artykuł - jeże, horrory, jaszczurki. Powodem odwołania do gazety były przypadki ze zwierzętami, które miały miejsce na naszym masywu w daczy. Zauważono, że w związku z bardzo gorącym latem i brakiem jedzenia, zwierzęta i ptaki zbliżały się do ludzi. Oto niektóre przypadki z życia w kraju.

Zwykle nasza rodzina codziennie zostawiła żywność dla kotów mieszkających na wsi. W lipcu, gdy tylko zapadnie zmrok, przyszedł do nas, aby zjeść obiad jako jeż. Kilka dni później był już tak znajomy, że nie zostawił jedzenia, gdy przechodziliśmy obok lub rozmawialiśmy. Szczególnie podobała mu się ryba - szprot lub gromadnik, a od innych potraw - mleko, kapuśniak, ser - nie odmawiały.
W połowie sierpnia po raz pierwszy przyszedł młodszy brat jeża. Starszy, widząc swojego "krewnego", burknął. Młodsi otrzymywali jedzenie, jeże jedli i uspokajały. A potem patrzymy i siedzą obok siebie twarzą w twarz. Od tego czasu każdego wieczora zostawialiśmy jedzenie dla dwóch osób.
W okresie od lipca do sierpnia do naszej daczy przybyła rodzina ptaków, bardzo podobna do dzięciołów. Oni, podobnie jak dzięcioły, zapukał do drzew. Tylko na próżno: nie mieli chrząszczy ani gąsienic. Nazwaliśmy ich "rodziną Adamsów". Każdy ptak, znajdując ziarno, nie jadł go, ale biorąc go w dziobie, odleciał na skraj pasa lasu. Wyglądało na to, że ptaki robią zaopatrzenie na zimę. Ziarna arbuza musiały być rzucane tylko na ziemię, ponieważ natychmiast je niosły.
Na masywie kraju pojawił się mały kurhan, żeby nasiąkł. To nigdy wcześniej się nie zdarzało. Ona nawet założyła firmę z kotami z kraju. Sąsiadujący kot Ksyushka zaprzyjaźnił się z tym lisem. Nasz sąsiad zobaczył kota i lisa siedzących naprzeciwko i patrzących na siebie.
Gdy tylko upał ustał, ptaki zgromadziły się w stadach i kilkakrotnie krążyły nad daczami w poszukiwaniu pożywienia - ciężko im było wpaść w to szalenie upalne lato.
Bardzo bym chciał, aby w waszej gazecie została poruszona ta kwestia dla wydziałów leśnych i administracji wiejskich, jako organizacji do karmienia dzikich zwierząt i ptaków w zimie, konieczne jest dbanie o naszych mniejszych braci.
Mam wielką nadzieję, że z waszą pomocą ten temat znajdzie odzwierciedlenie w innych czasopismach i gazetach rosyjskich podobnych do Dachnitsa.

Lidiya Petrovna KISILEVA , Samara


To daczy kotki - "brat" i "siostra". W sierpniu po raz pierwszy pojawiliśmy się w naszej daczy, nakarmiliśmy ich, mleko podano aż do wyjazdu do miasta. W dowód wdzięczności kot złapał myszy, przyniósł je do nas i, grając dość, rzucił. Najwyraźniej nie był w tym czasie głodny. Każdej jesieni, z reguły, koty o różnych kolorach i paskach wędrują wzdłuż masywu daczy. Dlaczego ludzie zaczynają zwierzęta, a następnie rzucają je na łaskę losu?

Irina MIKHAILOVA , Samara


Te urocze pudle były szczęśliwsze niż bezdomne koty i psy. Roma i Mara są faworytami w rodzinie naszego autora I.V. Voytyuka z miasta Kazań