Zwierzęta leczą duszę


"Zwierzęta nie są naszymi mniejszymi braćmi, są tymi samymi więźniami ziemskich cierpień i ziemskiej świetności".
Pan MELVILLE


Od dawna zauważano korzystne działanie zwierząt (głównie domowych) na chorych. Lekarze mówili o tym, ale dopiero w ostatnich latach naukowcy udowodnili, że kontakt ze zwierzętami ma specyficzny i wymierny wpływ na duszę i ciało. Sama obecność mniejszego brata zwiększa szanse na wyzdrowienie chorych. Ich bicie serca podnosi się, nerwy uspokajają, pojawiają się pozytywne emocje, ludzie zamknięci mają chęć komunikowania się. Według naukowców, przyjaźń ze zwierzętami ma działanie lecznicze, w szczególności, ponieważ, w przeciwieństwie do ludzi międzyludzkich, nie ma żadnych komplikacji. Przyjmują cię takim, jakim jesteś, ze wszystkimi błędami i niedociągnięciami. Ponadto budzą w ludziach poczucie odpowiedzialności i mają wyjątkową zdolność do wyprowadzania człowieka z zamkniętej przestrzeni wewnętrznej.
Liczne obserwacje lekarzy w obecności zwierząt starszych i dzieci z różnego rodzaju zaburzeniami dały niesamowite wyniki. Agresywność pacjentów została zastąpiona przez tolerancję, uśmiechnęli się bardziej, pojawiła się witalność, pojawiło się uczucie samokontroli. Efekt terapeutyczny, jak odkryli naukowcy, ma nie tylko komunikację ze zwierzętami, ale także opiekę nad nimi. Tak więc w USA istnieje kilka ośrodków, w których leczenie opiera się na schemacie "życie w gospodarstwie". Dorośli i dzieci cierpiące na zaburzenia psychiczne zajmują się zwierzętami domowymi i dzikimi. Ponadto w całym kraju zapewniane są specjalne godziny w domach opieki, szpitalach i więzieniach w celu uzdrawiania komunikacji ze zwierzętami.
Drodzy ogrodnicy, spróbujcie mieć zwierzęta i ptaki żyjące na waszych działkach.

Witaminy z bydła


Zimą, gdy nie ma soczystej trawy bogatej w witaminy, zwierzęta również zaczynają cierpieć na awitaminozę. Próbuję rozwiązać ten problem w ten sposób.
Dodaj do swoich igieł diety. Ma działanie pobudzające i rekompensuje niedobór witamin A, C, K i E. W dawnych czasach eksportowano igły.
Kozy i owce, a także króliki jedzą igły, nawet bez przygotowania do karmienia. Napary i wywary wykonane z igieł sosnowych są od dawna stosowane w celu przyspieszenia tuczu świń i stymulowania ich "polowania".
Przygotowuję napary w następujący sposób: umieszczam posiekane igły w drewnianej wannie i dolewam do niej gorącą wodę, pokrywam i nalegam na 9-12 godzin. Następnie infuzja jest filtrowana i lutowana do zwierząt. Napar można przygotować w inny sposób. Porąbane gałęzie świerkowe składane na płótno i gazę i zanurzone w beczce z gorącą wodą. Dość bogaty wlew uzyskuje się po marnieniu w rosyjskim piecu.
Świnie dają do dwóch litrów naparu, bydła - do 5 litrów. Igły sosnowe, rozdrabniane na mąkę, podawane są w mieszaninie z innymi paszami: krowy - do 5 kg, świnie - 0,5-1 kg na dzień.
Rezerwy witamin w ciele zwierząt uzupełniają w tym czasie odpady świeżej kapusty, marchwi, buraków, cebuli. Na przykład kozy chętnie piją nawet marynaty spod kiszonych ogórków i pomidorów.
Wraz z nadejściem zimy bydło jest również karmione słomą, jeśli jest na farmie. Sam w sobie nie jest wydajny pod względem odżywczym. Stosuje się go jako pokarm balastowy w celu zapewnienia właściwej objętości pożywienia, ale najpierw należy go zmiażdżyć i upewnić się, że parzy się go ciepłą wodą. Jeszcze bardziej przydatny jest uzyskany po dodaniu drożdży. W takim przypadku konieczne jest przygotowanie naparu z koncentratów - 3% drożdży na wagę koncentratów. Kiedy zbliża się gąbka, wlewa się ją do ciepłej słomy, miesza i pozwala się zbliżyć.