Krwiożercza mama


Jesteśmy w rozpaczy: po raz drugi rasa królika (biały olbrzym) morduje swoje ledwie urodzone młode na śmierć. Poradzić, jak odzwyczaić ją od tego "złego nawyku"?
BELYAEV, Woroneż

Rasa krwiożerczych matek nie ma z tym absolutnie nic wspólnego: to nie tylko białe giganty "grzeszą" jedząc własne dzieci. Ten nienaturalny krok małych królików popycha jeden z dwóch powodów: albo nie mają pod ręką "wody" (i kobiety są bardzo spragnione w momencie czołgania się i później), albo istnieje nagła potrzeba soli mineralnych (wapnia, fosforu, chlorku sodu). Właściciele zazwyczaj wiedzą o wodzie, ale nie doceniają drugiej przyczyny. Tymczasem podczas sukrolnost (ciąża) królik wydaje na tworzenie płodu wiele substancji mineralnych z własnych zapasów. A jeśli jedzenie, które otrzymuje, nie pozwala jej zrekompensować strat, które poniosła, w ciele kobiety brakuje silnych elementów życiowych, które może zrobić dla siebie w barbarzyński sposób. Punkt kulminacyjny tragedii wygląda tak. Cyrka zawsze ostrożnie liże młode, a czasami rani ich zbyt cienką skórę. Czując słony smak krwi w ustach, taka matka "z niedoborem" rzuca się na biednego królika i zaczyna gryźć głowę i nogi. A ponieważ okrol, z reguły, występuje w nocy, nie ma nikogo, kto by to powstrzymał.
Nieszczęśliwe zwierzę, oczywiście, nie jest winne. Ale nadal musisz rozstać się z takim królikiem: smak krwi jest zbyt silny, drażniący. Tylko raz królik, który ją wypróbował, nie pozbyłby się "złego nawyku", by skubnąć młodą. Samica, widziana podczas jedzenia królików, jest zwykle tuczona i ubijana. A przy jej nieumyślnym życiu dzieci powinny robić to samo. W przeciwnym razie, w pewnym momencie może w nich przemawiać zła dziedziczność.
Aby uchronić się przed podobnymi tragediami w przyszłości, staraj się, aby sukrolnye były bardziej zróżnicowane, bogate w witaminy i substancje mineralne. Daj im tylko dobre siano, wysokiej jakości pasze zbożowe (owies, jęczmień), bogate we wszystkie niezbędne elementy trawy (lucerna, espartset, koniczyna, słodka koniczyna). Jest to bardzo przydatne w okresie ssania, aby wprowadzić dodatkowy top do diety przyszłych matek: sól, mączka kostna, kreda (w dawce 1-2 g na królik dziennie).
I jeszcze raz przypominam o wodzie. Upewnij się, że samice ssące zawsze je mają i zmieniaj je częściej, szczególnie na ostatnie 3-4 dni przed objazdem: króliki nie lubią słodkiej wody. Nawiasem mówiąc, w zimie wygodniej jest używać czystego śniegu zamiast wody: jedzą to bardzo chętnie, a nie tak szybko jak woda, zanieczyszczają. A poza tym, po rzuceniu małej zaspy w wieczór kobiety przygotowującej się do dziwki, możesz być absolutnie spokojny aż do rana: twoje pragnienie nie będzie cię torturować i nie da ci nieprzyjemnych niespodzianek. Ale jak wiadomo, mroźna noc zamarza.