Od życia ptaków


Kaczka w miłości

Ostatniego lata było deszczowo. A z powodu niedopatrzenia przeżyło mnie tylko dwoje - kaczka i kaczor. Pozwoliłem im iść do cotygodniowych kur. Tak więc te dwie kaczki z kurami przetrwały do jesieni.
Jesienią zamordowaliśmy młodego kaczora, a kaczka została z kurami. Do zimy w końcu dorastała, ale nie pasowała do swoich krewnych (kaczek). Nadal przyjaźniła się z kurami.
Nadchodzi wiosna. Kurczaki zaczęły składać jaja. Stare kaczki zaczęły budować gniazda, a także składać jaja. Stary kaczor zaczął opiekować się młodą kaczką. I ucieka od niego i naciska na młodego kutasa, z którym dorastała. Albo wyrywa pióra dziobem, a potem próbuje od niego oderwać wszystkie kury i położyć się obok niego. A kogut nie jest zakochany w takim upodobaniu. Odskakuje od niej, ucieka. Biega za nim w trakcie budowy i żałuje żałośnie.
Oglądałem to zdjęcie przez miesiąc. Myślałem - kaczka zmieni zdanie. Nie, wyglądam, nawet ona prawie przestała. Musiałem pilnie zbudować oddzielny długopis. Przeszczepione kaczki w nowe miejsce - z dala od kur. Dwa dni po parapecie kaczka zaczęła się spokojnie zachowywać. Powrócił jej apetyt. A około tygodnia później zaprzyjaźniła się z kaczorem, zaczęła budować gniazdo i składać jaja.
Taka miłość wydarzyła się na podwórku drobiu.


Irina V. Vasiliev, region Ulyanovsk



Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego


Ciekawe jest oglądać zwierzęta. Jakie inne pasje wybuchają i poważne żale! Jednym słowem - żywy świat. Opowiem ci jedną historię.
Byli przyjaciółmi i nigdy się nie kłócili. Są to małe czerwonawe pieski i cztery prawie dorosłe indyki. Spór, a raczej kłótnia, miała miejsce, gdy indyki już zaczęły pchać, rozpościerać ogony i na swój sposób rozpaczać: "Gryzę, gryzę, gryzę ..."
Pewnego dnia po obiedzie kundel położył się obok budki na słońcu, najwyraźniej zasnął. Indyki w tym czasie szły obok, ściskały trawę i nauczyły się być ważne. Jeden z nich poszedł do budki i nie widząc, że ich przyjaciel spał, krzyczał do maksimum: "Gapię, czołgam się, całuję się ..." Nie wiem, co pies myślał, kiedy się obudził, rozpoznał wysokiego indyka, po prostu go wziął Jego noga. Podskoczył do ogrodzenia, podbiegł do swoich towarzyszy i coś ekscytująco im powiedział. Cała czwórka podbiegła do małego psa i otoczyła go ze wszystkich stron. Podskoczyli wysoko i jednocześnie próbowali uderzyć psa obiema nogami, rzucając ich do przodu. Biedny kundel, widząc, że siły po stronie wroga, zdołał wcisnąć się do budy i tam się ukrył. Dumna wygrana, indyki przeszły na emeryturę.
Od tego czasu przyjaźń dobiegła końca. Nie walczyli, ale unikali się nawzajem.


Leonid Malyavko , region Smoleńsk



"Orły" uczą się latać


Nasza rodzina mieszka w mieście, ale wczesną wiosną kupujemy kurczęta inkubatorowe.
Na początku sezonu letniego dorastają i razem z nami przenoszą się do kraju. Tak było w zeszłym roku. Kupiliśmy małe grudki, kilka dni. Trzymany w domu w dużym pudełku, dzień został wypuszczony na spacer po podłodze. Pokój, w którym się znajdowali, był lekki, a kury bardzo lubiły wygrzewać się w słońcu - ich nogi były wyciągnięte i śpiące. A kiedy dorośliśmy, zaczęliśmy je przenosić na balkon, na świeże powietrze. Łapy rozciągnęły się, skrzydła nabrały kształtu. Cóż, przystojny!
Pewnego dnia jej mąż siedział na ławce i nagle zobaczył, że ważne jest, aby dwa kury za rogiem. Rozgląda się oszołomiony i zaczyna zdawać sobie sprawę, że to nasze kury. Ale jak trafili na ulicę? W końcu balkon znajduje się na piątym piętrze. Wysokość nie przeszkadzała naszym "orłom". Czując moc, stali na skrzydle. Odleciał, oczywiście, nie mógł, ale chodził po chwale.


Anastasia N. STREKALOVA , Togliatti