A jednak gryzą


Czy kiedykolwiek zostałeś ugryziony przez tetraodon? Tutaj to się stało.

Te "potwory" o długości 9 cm żyły przez około trzy lata w 65-litrowym akwarium mojego syna. Andrey był nieustannie zdumiony, jak tak łatwo zjadają wszystkie żywe stworzenia. Tylko dwie ryby, samiec i samica z tego samego miotu, zjadły wszystko, co było w akwarium - gupiki i mieczyki, ampułki i melaninę, a następnie zaczęły pracować na roślinach. I to pomimo faktu, że są one stale żywe jedzenie: w lecie - robaki, w zimie - siekacze i bloodworms. Gryzą się nawzajem, pozostawiając "siniaki" na żółto-zielonych w czarnych plamach powierzchni ciała.

Pewnego razu, gdy syn mył akwarium i przesadzał tetraodony, mężczyzna przypadkowo wyskoczył z sieci (z jakiegoś powodu tym razem nie pęczniał) i upadł na podłogę. Andrei rzucił się, by unieść go dłońmi i nagle usłyszałam dziki krzyk. Zdjęcie, które zobaczyłem, było imponujące. Syn potrząsnął ręką nad akwarium, a na jego palcu serowym wisiał czworonóg. W końcu ryba zdecydowała, że za wszystko zapłaciła i odpłynęła, wpadając do wody.

Rana na palcu miała prawie regularny kształt pierścienia o średnicy 7 milimetrów i mocno krwawiła. Krawędzie trzech nacięć były gładkie, jakby z ostrego ostrza.

Ból jej syna ustąpił miejsca rozkoszy: w końcu stało się jasne, dlaczego tetraodonom można tak łatwo uporać się nawet z muszlami mięczaków.

A kiedy kupiliśmy te ryby w sklepie jako smażyć, powiedziano nam, że jeśli wychowamy je od dzieciństwa z innymi rybami, wtedy "nic się nie wydarzy".

Nic im się nie stało ...