Lecz czy kaleczysz?


Każdy dzień to ból. Wyczerpani, ale nadal uważamy, że to przypadek, że nie są chorzy. Nie idziemy do lekarza, ale próbujemy się wyleczyć. A z ekranu słychać kuszące: "Podwójny cios w ból!". I połykamy lekarstwo, nie rozumiejąc konsekwencji tego, jeśli tylko ból ustąpił. Czy wyrządzamy sobie krzywdę?
Dla wyjaśnienia zwróciliśmy się do głównego lekarza regionalnego ośrodka apiterapeutycznego
Vladimir Nikolayevich Beketov.

- Pracuję jako lekarz rodzinny przez około trzydzieści lat. Od czasów studenckich obserwowałem z zainteresowaniem związek między społeczeństwem a lekarzami. I one się zmieniają. Były czasy, kiedy ludzie byli inspirowani: chory, nie leczyj się, idź do lekarza. Musi cię wyleczyć, dał ci "Przysięgę Hipokratesa" itd. Potem zaczęli pojawiać się psychicy i uzdrowiciele różnego rodzaju, a ludzie rzucili się w ich stronę: lekarze, jak mówią, nie leczyli, ale leczyli, mieli dar ... I nikt nie pamiętał o artykule w Kodeksie karnym "O nielegalnym uzdrawianiu" . Jednak uzdrowiciele, w przeważającej części, okazali się dalecy od bezinteresowności, a ich czas również minął. Chociaż teraz są nowi "magicy" i "czarodzieje", publiczność, która ma już dobrze zdefiniowany i szczególny boom na tym froncie, jak sądzę, nie jest oczekiwana. Ale pojawił się nowy kierunek, teraz intensywnie się "rozwija" - teraz nie jest to lekarz, który leczy, ale farmaceuta. Na wszystkich ekranach wzywa się do "zadawania podwójnego uderzenia w ból" i do milczenia, że ból często ustępuje, a choroba pozostanie.
Wydaje się, że czas iść do lekarza, ale go tam nie było ... Jest kilku dobrych lekarzy, a ponadto okazuje się, że musi zapłacić za konsultację. Ale dla naszego, wciąż sowieckiego, w zasadzie pacjentowi to się nie podoba: stare instalacje są wciąż silne, "lekarz musi mnie traktować za darmo, złożył przysięgę itp.". Jednak kapitalizm już istnieje. I choć wszyscy wiedzą, że "wolny ser jest tylko w pułapce na myszy" lub, w odniesieniu do medycyny, "być traktowanym nieodpłatnie - tracić czas", to wciąż szkoda, ponieważ nie wiadomo, czy się wyleczy, czy nie. I tu pojawia się pseudopopopularny lek, gdy dana osoba jest leczona, zaczynając od porady babci na ławce, a nie kompetentny lekarz, który przez długi czas studiował, aby mieć prawo do fachowego traktowania. Ale porady babci są bliższe naszemu człowiekowi. I słuchają, agape usta, uzdrowiciel domu i uwierz. Co mają wspólnego z faktem, że lekarze opisują około 40 różnych przyczyn bólów głowy, począwszy od migreny - "choroby królewskiej", a kończąc na guzach mózgu, nie wspominając już o wysokim i niskim ciśnieniu krwi. A człowiek stawia pod głową głowę osiki, świętą wierząc w cudowne uzdrowienie. A wynik - na "pierwszej pomocy" z udarem w neurologii. Dlatego, chociaż akceptuję różne metody leczenia i sam je stosuję, nadal chcę, aby mój czytelnik miał "żadnego wózka stojącego przed koniem".
- Jaki powinien być pierwszy krok do twojego zdrowia?
- Najpierw musisz zdecydować o chorobie, a następnie "zadać podwójne i potrójne ciosy w ból".
I tutaj są odpowiednie środki zarówno syntetyczne, jak i ludowe. Najważniejsze jest wpływanie na chorobę, a nie na objaw (objaw choroby), który najczęściej jest bólem i objawia się. A więc w jakiej kolejności - wybór dla pacjenta. Czy pójdzie do centrum diagnostycznego, gdzie zostanie zbadany, wykona USG, tomografię komputerową i wcześniej czy później zdecyduje o swojej chorobie? Albo znajdzie kompetentnego, a nie obojętnego lekarza i zaplanuje z nim program egzaminacyjny. (To wspaniała oszczędność czasu i pieniędzy).
- Cóż, mieliśmy szczęście, znaleźliśmy częściowego lekarza. Co dalej?
- Wcześniej czy później, decydując się na diagnozę, przechodzimy do leczenia, a my także to wybieramy, ponieważ jedną chorobę można leczyć na różne sposoby. Najważniejsze, że wynikiem powinno być jedno - wyzdrowienie lub, jeśli choroba jest przewlekła, przynajmniej usunięcie zaostrzenia.
I z tego punktu widzenia wybór jest naprawdę nieograniczony: dość popularny, zwłaszcza w leczeniu chorób przewlekłych i środków ludowej.
Cała dzisiejsza medycyna powstała właśnie jako folklor. Przez setki tysięcy lat wśród ludzi stosowano metodę "włóczni", aby przetestować najrozmaitsze sposoby i środki, niekiedy nadzorowane nawet przez dzikie zwierzęta (tak się właśnie stało na przykład dzisiejsza balneoterapia i balneoterapia). Dopiero wtedy, około tysiąc lat temu, zaczęli wyciągać ekstrakty z roślin w celu wydobycia ich substancji czynnej, a nawet wtedy używali jej do leczenia.
- Dlaczego potrzebujemy ekstraktów z roślin?
"Na przykład chinina jest nadal stosowana w leczeniu malarii." Wcześniej po prostu gotowali kora z cinchona - efekt był taki sam. Ale widzisz, pół grama proszku jest łatwiejsze do wypicia niż litr gorzkiego napoju. To samo dotyczy aspiryny, którą wcześniej ekstrahowano z kory wierzby.
Dlatego oryginalne metody leczenia oparte na prostych metodach nie straciły na znaczeniu, a fito-api-hirudo-fizjoterapia i inni terapeuci są z powodzeniem stosowane.
- Podaj przykłady leczenia chorób o podobnych objawach.
- Jeśli mamy być konkretni i konkretni, zastanówmy się, jak się sprawy mają ze wspólnymi chorobami i naszymi możliwościami w tym kierunku.
Konwencjonalnie, wszystkie choroby stawów można podzielić na zapalne (gdy specyficzny mikroorganizm jest podstawą stanu zapalnego) i metaboliczne-dystroficzne (gdy choroba opiera się na zaburzeniu metabolizmu w kości i tkankach łącznych, a obciążenie stawów przyczynia się do niego). W życiu te dwie grupy chorób są często łączone, ale dla wygody podejścia terapeutycznego lepiej jest je rozpatrywać osobno. Chociaż wydaje się, że jest ból w stawach zarówno u ludzi, jak i tam, ale jeśli przyjrzeć się bliżej, są one różne.
Jeden ból stawów występuje rano (po snu nawet trudno wstać i iść kilka kroków do toalety). Często w okolicy stawu występuje zaczerwienienie i obrzęk. Kolejny ból pojawia się dopiero po obciążeniu (na przykład długim chodzeniu), a rano, gdy nogi odpoczną na noc, są zupełnie nieobecne. Wieczorem - ta sama historia.
Wydawałoby się, że dobrze, więc co, a tam, i tam "uderzamy podwójnie w ból" - i wszystko jest w porządku. Ale nie, przy bliższej inspekcji wszystko okazuje się bardziej skomplikowane. Jeśli w grupie 1 chorób, w których zarodek jest odpowiedzialny za ból stawów (na przykład w przypadku reumatyzmu), ból stawów jest bardzo bolesny, ale nie jest główną manifestacją choroby. Głównym problemem reumatyzmu jest to, że "liże stawy, a serce gryzie." Ból stawów z reumatyzmem może po pewnym czasie zniknąć i bez leczenia. Ale z reumatyzmem serce jest zdecydowanie uszkodzone, chociaż może nie zaszkodzić zbytnio (w porównaniu do stawów, na których można polegać nawet bez silnego bólu). W związku z tym leczenie chorób zapalnych stawów w tym przypadku musi koniecznie uwzględniać szkodliwy drobnoustrój, który spowodował chorobę i grozi nowym atakiem. Mikrob w ciele musi zostać zniszczony iw tym przypadku po prostu głupio jest ograniczyć się do zastosowania "podwójnego uderzenia w ból". Mikrob zawsze jest gotowy i tylko to - ponownie rzuca się na stawy i serce i znacznie skraca życie.
Ale w innym przypadku, gdy wraz z wiekiem procesy metaboliczne w stawach prowadzą do bólu i ograniczonej mobilności w nich, główną rzeczą w leczeniu jest uśmierzenie bólu. My, lekarze, najczęściej nie możemy naprawić zmian, które już zaszły w stawach, z wyjątkiem zastąpienia stawu sztuczną protezą. Ale nie zawsze się to udaje, ponieważ implanty są odrzucane.
Dlatego zaczynamy od prostego: bóle stawów - idź do dobrego lekarza. Pozwól mu zbadać, znaleźć chorobę i zadzwonić, tzn. zdiagnozuje.
Uwierz, nie pigułka, ale lekarz jest twoim prawdziwym przyjacielem.